26 grudnia 2012

Here and now.

Jak to nazywają... Ostatni dzień świąt? To zdecydowanie jeden z tych dni kiedy mimo braku slońca za oknem, Ty uśmiechasz się. Sam w sobie jestes takim slońcem. Promieniejesz. Wiesz, tańczysz, śpiewasz. Jakby coś tchnęło w ciebie całe dobro tego świata. Rastuchy czasami tak mają. Nie masz czasu narzekać, że zimna woda z kranu nie jest kawą. Jest zimną wodą z kranu i smakuje wyśmienicie. Wraz z chłodnymi panelami, tylko ona równoważy temperaturę Twojego dobrego humoru, żeby się szybko nie wypalił. Z głośników wydobywa się dźwięk, otula cię i robi za partnera w tańcu. Wierz mi, świetnie tańczy. Tak sobie trwacie przez kilka sekund spoglądając na spadający z nieba biały puch. Zabawne, wyobrażając sobie płatki śniegu zapominamy o ich zimnie. Zwłaszcza, gdy temperatura wewnątrz przypomina tę na Jamajce.




17 komentarzy:

  1. Tak dawno nie było tu śniegu na Święta. W tym roku nie umiem ich w ogóle poczuć :c

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie zaś jest niemal 20 stopni i słoneczko . Mimo tęsknoty , smutku czy melancholii przynajmniej pogoda pomaga mi trzymać się na odpowiednim poziomie . Momentami spotykają mnie chwile ciepłego zatracenie . Wiszę sobie wtedy gdzieś pomiędzy realizmem a jego przeciwieństwem i nie martwię się o nic . :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne zdjęcie :) od jak dawna masz dredy? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo. Jestem taka sprytna, że wyczytałam, że mieszkasz w Islandii. Długo już tam jesteś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz bardzo ciekawy styl pisania i strasznie mi się to podoba. Też bym tak chciała pisać *o* Ślicznie Ci w dredach ;x Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję i również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W ramach blogerskiego uznania postanowiłam nominować ten blog do Liebster Blog Award.
    Szczegóły i zasady (w razie nie wiedzy) na moim blogu:
    f-me-i-am-famous.blogspot.com
    Trzymaj tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak ostatni dzień świąt, już zapomniałam tego klimatu, powrót do szkoły i do swoich problemów zrobił swoje.
    Jednak takie przypomnienie dobrze mi zrobiło za co ci serdecznie dziękuje :*

    Czerń w bieli

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie piszesz, tak refleksyjnie :) Obserwuję!
    P.S Nazywasz się zosza? To taki odpowiednik polskiej ''zosi''? Bo jeśli tak, to mamy tak samo na imię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominuję Cię do Liebster Award na moim blogu :)

    www.nutellarulez.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Super blog !. Obserwuję i proszę o rewanz !. Będę wpadać częsćiej!. Modnisia160.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń